Wiem, że o tym było już milion razy ale serio - czemu deweloperzy tak rzadko dodają do swoich gier trudne elementy? Nie mówię już nawet o Demon's Souls, które jest całe trudne, kropka. Gearbox w jednym z DLC dodało jednego z bossów, który był naprawdę trudny (Crawmerax) - da się?
Kupiłem nowego Deusa i gram na najwyższym poziomie trudności. Z czystym sercem nie mogę powiedzieć że jest trudno. No może nie będę się upierał że jest banalnie łatwo, ale trudno też na pewno nie.
Dark Souls, przybywaj! :(
5 comments:
E tam, ja tam grałem Deus Exa na normalu i zginąłem parę razy to przeszedłem na najniższy poziom trudności. I jest trochę lepiej.
No ja od razy grałem na easy, i też ginąłem... chyba zdegenerowałem się do poziomu gracza fejsbukowego :/ Demon Soul zacząłem grać, po jednym dniu stwierdziłem, że sprawia mi to podobną przyjemność co walenie konia przy pomocy młotka. Sprawia przyjemność jak się nie trafi...
No to już masz odpowiedź...
Nie robi się "trudnych" bossów z tego samego powodu co nie robi się "trudnych" filmów dla masowej publiczności.
Gry to rozrywka dla mas, a masy chcę się wyluzować po pracy w fabrykach a nie główkować i walić głową w ścianę.
Oczywiście można też dorzucić tryb extra trudny, pytanie jaki jest zysk. Może 1% hard-core graczy zagra i będzie się cieszyło, ale zwalony tutorial i sterowanie są w stanie zniechęcić 20% gawiedzi.
Bo nie każdy jest takim hardcorowcem jak ty. Wróciłem do Darksiders po chyba ponad roku. I zanim znowu wciągnąłem się i nauczyłem grać minęło dobrych parę godzin. Tylko dlatego, że lubię świat i setting nie polazłem od razu sprzedać tej gry.
Sztuka to zrobić grę easy to play, hard to master. Żeby takie friki jak ty dostały swoje masochistyczne przyjemności. ludzie, którzy nie grają fajną historię i przeżycie, a reszta coś po środku.
Post a Comment