From bali się chyba drastycznie zmieniać mechanikę walki i rewolucji nie ma (w/g mnie to dobrze). Doszła możliwość atakowania z doskoku (atak nie do zablokowania), kopnięcia przeciwnika (np. zepchnięcie w przepaść), przeskakiwania np. rozpadlin, atakowania z góry (zeskakujemy przeciwnikowi na głowę - gigantyczny damage). Natomiast jest trudniej - przeciwnicy mają więcej unikalnych zachowań, wyczuwają i atakują z dużo większych odległości (gonią potem baaaardzo długo, ale nie na zawsze), atak grupy przeciwników jest dużo bardziej niebezpieczny niż w DnS (tak na oko, jeśli niespodziewanie zaatakuje Cię dwóch masz jakieś 50% szans na przeżycie, przy trzech szanse są minimalne). Ogólnie chyba nie skłamię jeśli powiem że jest sporo więcej rodzajów przeciwników (nawet jeśli wyglądają podobnie to np. przeciwnicy w tym samym stroju z tą samą tarczą tylko różniący się mieczem/włócznią walczą inaczej - to czuć). Wyszło to w/g mnie o tyle na dobre, że w DkS chętniej sięgam po mechanizmy w DnS dostępne, ale jakoś omijane przeze mnie (używanie broni oburącz, "krytyczny" atak od tyłu, etc.). Łatwiej nie jest na pewno. Gram ostrożniej, ginę raz na ~45 minut (pomijając bossów).
O wyglądzie wiele nie mogę powiedzieć, oprócz tego że widać delikatną poprawę - tak na oko jakieś 10% lepiej niż poprzednia część. Ładniejsze skyboxy (uhm, zaraz zaraz, czekaj - JEDEN skybox). Ta gra wygląda podobnie do Demon's Souls, albo po prostu ja nie zwracam na to uwagi. Jak ktoś z Was coś więcej dostrzeże albo wychwyci to dajcie znać, nie będę się mądrzyć jak się nie znam!
Grałem łącznie jakieś 10 godzin. Oprócz samouczka i rozejrzenia się po Firelink Shrine (w dużym przybliżeniu odpowiednik Nexusa z DnS) przeszedłem całe Undead Burg. Niby mało, ale znalazłem tam dużo rzeczy do eksplorowania, a jeśli takich lokacji ma być ponad 20, to wierzę w zapowiedzi, że DkS jest trzy razy większe od DnS. Tak więc widziałem koło 10 typów przeciwników, trujące szczury, dwóch czarnych rycerzy (mini-mini-boss), dwóch bossów (Asylum Demon i Taurus), jednego mini-bossa, którego imienia nie znam a bałem się zaatakować (na szczęście boi się chyba wyjść za mną na światło dzienne... ufff), oraz smoka, któremu odstrzeliłem ogon i dostałem super-miecz. Co prawda nacieszę się nim jak dociągnę do wymaganego poziomu siły, ale cóż... ważne że go MAM. Dużo jak na jedną z kilkudziesięciu lokacji.
Z ciekawostek, ogniska. W DnS był hub (Nexus), z którego przechodziło się do poszczególnych światów (podzielonych na 4 części). Tutaj jest miejsce z którego praktycznie da się do każdego ze światów podejść, ale teraz co jakieś 10 minut gameplaya rozmieszczone są ogniska. Wielu twierdzi że to kontrowersyjne, czy one ułatwiają czy utrudniają grę (skorzystanie z ogniska odradza wszystkich przeciwników na lokacji oprócz bossów). W/g mnie jednak co by nie mówić, ułatwiają - nawet jeśli nie baaaaardzo to i tak. Ułatwiają.
Ciekawostką są też drabinki - jest ich chyba więcej, ale zauważyłem że można trochę zrobić w balona potężnych przeciwników (jeden mini-mini-boss nie umiał wejść na drabinę mimo że pospolici przeciwnicy umieją). No i przyjemnie było mi widzieć że jak przeciwnik wejdzie za mną na drabinkę to można się na drabince bić - przegrany spada!
Kolejna ciekawostka - są skrzynie ze skarbami, przeciwnicy albo loot jest wreszcie pochowany w "niszczalnych" częściach lokacji (brakowało mi tego w DnS) oraz są "rezydencje mieszkalne", do których można kupować klucze. Nie skorzystałem bo drogo, ale to coś nowego - przypuszczam że to nie są miejsca w których się mieszka (Fable), tylko bardziej miejsca do ograbienia... Przypuszczam.
Podsumowując, gra lepsza i większa. Jeśli do tego zaufać rzeczom które ludzie mówią to znajdziemy jednak zupełnie nowe elementy gameplaya - np. frakcje (covenants) i powiązanie ich z multiplayerem. Dlatego bałbym się wystawiać ocenę już teraz (choć średnia ocen jak na razie przebija RAGE!). W DnS platynę mam, tu też bym chciał ale to długa droga.
Dodam jeszcze, że moim zdaniem jeśli komuś DnS nie przypadło do gustu, to i DkS również nie "siądzie". Niezależnie jak trudna będzie gra którą teraz robię, Dark Souls inspiruje!
Z ciekawostek, ogniska. W DnS był hub (Nexus), z którego przechodziło się do poszczególnych światów (podzielonych na 4 części). Tutaj jest miejsce z którego praktycznie da się do każdego ze światów podejść, ale teraz co jakieś 10 minut gameplaya rozmieszczone są ogniska. Wielu twierdzi że to kontrowersyjne, czy one ułatwiają czy utrudniają grę (skorzystanie z ogniska odradza wszystkich przeciwników na lokacji oprócz bossów). W/g mnie jednak co by nie mówić, ułatwiają - nawet jeśli nie baaaaardzo to i tak. Ułatwiają.
Ciekawostką są też drabinki - jest ich chyba więcej, ale zauważyłem że można trochę zrobić w balona potężnych przeciwników (jeden mini-mini-boss nie umiał wejść na drabinę mimo że pospolici przeciwnicy umieją). No i przyjemnie było mi widzieć że jak przeciwnik wejdzie za mną na drabinkę to można się na drabince bić - przegrany spada!
Kolejna ciekawostka - są skrzynie ze skarbami, przeciwnicy albo loot jest wreszcie pochowany w "niszczalnych" częściach lokacji (brakowało mi tego w DnS) oraz są "rezydencje mieszkalne", do których można kupować klucze. Nie skorzystałem bo drogo, ale to coś nowego - przypuszczam że to nie są miejsca w których się mieszka (Fable), tylko bardziej miejsca do ograbienia... Przypuszczam.
Podsumowując, gra lepsza i większa. Jeśli do tego zaufać rzeczom które ludzie mówią to znajdziemy jednak zupełnie nowe elementy gameplaya - np. frakcje (covenants) i powiązanie ich z multiplayerem. Dlatego bałbym się wystawiać ocenę już teraz (choć średnia ocen jak na razie przebija RAGE!). W DnS platynę mam, tu też bym chciał ale to długa droga.
Dodam jeszcze, że moim zdaniem jeśli komuś DnS nie przypadło do gustu, to i DkS również nie "siądzie". Niezależnie jak trudna będzie gra którą teraz robię, Dark Souls inspiruje!